EGZAMIN Z UCZCIWOŚCI

photo-1445128417616-2f8f1047bb7d
Potęga prawdy na tym polega,
że uczciwym pomaga godność odzyskać.
A czas traci w tej sprawie znaczenie,
bo godność jest duszy istnieniem!

 

Na temat uczciwości napisano i powiedziano już wiele mądrych słów. I wiele z nich potwierdza też podstawowe zasady energii, jakie opisuje numerologia. Klasyfikuje uczciwość jako wibrację 7. Niektórzy boją się tej energii i uważają za niezwykle trudną. Do łatwych rzeczywiście nie należy, bo im wyższy poziom energii, tym wyższe trzeba spełnić wymagania. Ta wibracja jest energią wyższą od czasu (6), co oznacza na ogół, że czas błędów, grzechów, krzywdy i zła dobiegł końca. Nadchodzi okres kar lub nagród życiowych! Wyższa Sprawiedliwość działa niezależnie od najbardziej pokręconych wyobrażeń i praw ludzkich.

Pozytywne wykorzystywanie tej wibracji powoduje, że człowiek ma czyste sumienie.

Wartość uczciwej osoby stale rośnie i stanowi jej zabezpieczenie. Wchodzi w osobistym rozwoju na następny poziom 8 – równowagi bogactw. W ten sposób może iść dalej do wibracji 9, wyzwolenia z przymusu i zniewolenia duchowego. Myśli i działania są wtedy wolne od obcych i destrukcyjnych wpływów. Potrafi je rozpoznawać i unikać destrukcji, w tym także podstępu i zła.

Przy odwróceniu kolejności rozwoju energii myślowej i duchowej, tzn. od bogactw i wygód 8, do sprawiedliwości i uczciwości 7, dochodzi do fałszywego pojmowania prawdy, obowiązków, praw, uczciwości, sumienia i sprawiedliwości. Te pojęcia mogą (choć nie muszą) zostać skażone zachłannością i wyrachowaniem. Na ogół dominuje wówczas materialny system wartości. Każde roszczenie i podnoszenie wymagań wydaje się uczciwe. Sprawiedliwość i uczciwość jest przeinaczonym pojęciem, dlatego wymaga weryfikacji.

Najtrudniejsze chwile, są egzaminem z uczciwości.

Nie jest trudno zapłacić uczciwie rachunki i inne zobowiązania, kiedy się posiada odpowiednie środki. Nie jest trudno naprawić małe krzywdy lub je wybaczyć. Nie jest trudno pomóc komuś, kiedy się ma takie warunki. Nie jest trudno być uczciwym wobec osoby, którą się kocha. Nie jest też trudno cieszyć się z życia, gdy się jest zdrowym. Nawet uczciwość w kwestiach wiary wydaje się łatwiejsza, gdy nie ma potrzeby prosić Boga o wsparcie. Gorzej, gdy na próbę nie zareaguje natychmiast i tak, jak się oczekuje. Teoretyczne rozprawianie o uczciwości i szlachetności też jest proste, póki się nie doświadczyło głębokiej krzywdy lub straty.

Najtrudniejszym egzaminem z uczciwości jest zawsze ciężka choroba, bankructwo finansowe, bieda, odrzucenie uczuciowe, zachwianie wiary. Indywidualnie dotyczy tego obszaru, na którym człowiekowi najbardziej zależy.

Bycie uczciwym, gdy się wszystko układa pomyślnie, to żadna sztuka! Bardzo ciężko, gdy tak nie jest. W obliczu każdej straty i cierpienia, pojmowanie sprawiedliwości oraz własnej uczciwości może ulec zachwianiu.

W ciężkiej chwil

Zdarza się, że osoba otrzymująca pomoc w cierpieniu, jest podstępna i jedynie udaje wdzięczność, podczas gdy podnosi poprzeczkę swoich wyimaginowanych roszczeń. Stanowi wtedy zagrożenie dla każdego, kto udzieli jej pomocy i wsparcia. Przyłapana na podłości, chwilowo udaje skruchę, ale naprawdę nic nie zmienia. Swoje cierpienie traktuje, jako upoważnienie do zadawania cierpień i krzywdzenia innych ludzi. Używa do tego celu kłamstwa, manipulacji, pozorów. Jest to negatywne wykorzystanie wibracji 3, bezpośrednio powiązanej z wibracją 7, o której tu mowa.

Bycie uczciwym człowiekiem, więc także zdolności do rezygnacji ze zła i krzywdzenia innych w czasie trwania cierpienia, jest dla niektórych osób normalnością, a dla innych staje niemożliwe. Może tak być, jeśli człowiek uważa, że uczciwością nie wydostanie się z cierpienia i nie zazna szczęścia. Taka osoba traci świadomość, że krzywdzi. Trudno jej opamiętać się, zatrzymać i rozpocząć pozytywną drogę, ponieważ dobro uznaje za słabe i nie wierzy w jego rzeczywistą moc wyciągania z tarapatów oraz cierpień.

Tak więc egzamin z uczciwości, staje się zarazem egzaminem z wiary i wyboru dobra. Wymaga jednak konsekwencji , a egzamin z uczciwości odkrywa brak konsekwencji.

Wobec prawdy obiektywnej i subiektywnej

Dla człowieka, który się kieruje własnymi kryteriami sprawiedliwości i uczciwości, bo nie przeszedł pozytywnego rozwoju, dobrem jest to, co dobre i wygodne dla niego. Pojęcie prawdy i uczciwości obiektywnej nie istnieje! Nie może więc zrozumieć, że istnieją prawa uniwersalne. Nie czuje zatem krzywdy ten, który ją wyrządza. Za to doskonale czuje, gdy sam jej doświadcza. Osądzanie jest zawsze ryzykiem, że się go dokona błędnie. Przez to również nie można przejść na wyższy poziom rozwoju.

Drogą do utraty obiektywizmu, a więc także braku uczciwości, są zakłócenia w rozwoju na niższych poziomach:

1- Powoduje, że widzi się sprawiedliwość wyłącznie z własnego punktu widzenia i pryzmat osobistych ambicji oraz celów.

2 – Uczciwość widzi się tylko z punktu widzenia drugiej osoby, a swoich nie uzględnia.

3 – Wyobraźnia może prowadzić do przeinaczania rzeczywistości lub celowego manipulowania skutkami zdarzeń, a więc także oszukiwania siebie lub innych.

4 – Błędna analiza faktów bardzo często doprowadza do tego, że są traktowane, jako dowody cudzej lub własnej winy, choć przy ich większej liczbie byłyby pewnie odmienne.

5 – Pojmowanie szans, przyjemności i okazji życiowych na powodzenie, prowadzi do nieuczciwego oraz beztroskiego bawienia się cudzym kosztem i podejmowania nadmiernego ryzyka.

6 – Posiadanie więzi z innymi, prowadzi do zastępowania odpowiedzialności ślepą lojalnością i solidaryzowania ze złem.

Na każdym wymienionym poziomie rozwoju, można się zatrzymać i przez to również stać nieuczciwym, a także nie zdać wtedy życiowego egzaminu, który udostępnia energetyczne wejście do stanu wibracji 8 równowagi i wyższej 9 prawdziwej wolności.

Wielkość krzywd można mierzyć możliwością ich naprawienia.

Fałszywe wyobrażenia o sprawiedliwości, prawdzie, faktach, szczęściu, rodzaju więzi, lojalności, pragnień i uczuć – utrudnia dystans do samego życia oraz jego najwyższych prawd.

Dla wielu ludzi, nawet śmierć staje się czasem krzywdą, choć nie ma nic bardziej sprawiedliwego! Każdy musi przecież umrzeć. Zrozumienie tej sprawiedliwości i równości ludzi – blokuje paniczne uciekanie od myślenia o śmierci, a tak naprawdę o życiu.

Przy mniejszych szkodach, łatwiej się daruje winy, ale także łatwiej je naprawić.

Tu okazuje się, jakie wartości trzeba uznać za bezcenne, najważniejsze? W ten właśnie sposób uporządkowaniu ulega cały system wartości i człowiek staje się na tyle ich świadomym, że podnosi także swój poziom osobistego rozwoju lub też go traci. Niestety, czas życia ludzkiego płynie nieubłaganie, a zmagania z rozwojem na poziomie wibracji 7 są naprawdę bardzo trudne. Trudne jest bowiem pokonanie w sobie żalu lub winy. To zakłócenie energii wywołuje ogromne zużycie energii, skutkujące najcięższymi chorobami, ale też krzywdami wyrządzanymi innym lub sobie samemu. W efekcie, można stracić zdrowie, którego nie da się już naprawić. Nie każdemu to się udaje, bo do końca życia nie zrozumie, że kogoś krzywdzi i źle osądza, w tym może też siebie.

Problemy z wybaczaniem sobie lub innym

Cała trudność skupia się na fałszowaniu najwyższych prawd, głównie w poczuciu krzywdy i winy. Cierpienie wielu rozwija i uszlachetnia, ale nie wszystkich. Z niektórych robi nawet bestie, czyli odczłowiecza. Niektórym pozwala forsować własne prawdy, aby wymierzać sprawiedliwość w mniej lub jawny sposób.

Wibracja 7, w negatywnym aspekcie, potrafi doprowadzić do tego, że człowiek niewłaściwie rozumuje w zakresie praw i obowiązków. Może więc czuć się krzywdzony, gdy sam skrzywdził, ale też winnym, gdy sam został skrzywdzony.

Gdyby każdy zdołał zdystansować się do tego, czego doświadcza, nie byłoby między ludźmi krzywdy, ani wzajemnych oskarżeń. Nie byłoby jednak także odpowiedzialności za działania zgodnie z wolną wolą. To ona leży u podstaw człowieczeństwa, a w tym uczciwości!

Ze strachu przed prawdą

Ukrytą pułaką w rozwoju energii człowieka na poziomie wibracji 7, jest strach przed upomnieniem się o swoje prawa i prawdę. Właśnie wtedy, gdy człowiek domaga się prawdy jest obwiniany za „szukanie dziury w całym”. Często próba obrony staje sie wtedy rzekomą winą.

Dlatego wielu ludzi wręcz wstydzi się o nią upomnieć i pozwala krzywdzić, nie mając pojęcia, że tym samym rozzuchwala zło! W tym samy czasie bowiem, osoby ukrywające prawdę i korzystające z tego, nie mają żadnego wstydu i skrupułów, bo nie czują winne, ale sprytne. Ich ofiary „robią dobrą minę do złej gry”. Tak więc strach przed upomnieniem o prawdę, bez której można podjąć złe decyzje, powadzi do takich samych krzywd, co jej ukrywanie.

Życie ludzkie wymaga prawdy i uczciwości, by krzywdy nie pozostawały bezkarne. Odnalezie prawdy wymaga siły ducha oraz dystansu, kiedy się ją odnajduje. Bywa bowiem bardzo trudna i bolesna. A im większa krzywda i mniej możliwa do naprawienia, tym większego znaczenie nabiera uczciwość i zdolność zrozumienia, czy się komuś robi krzywdę, czy jest jej ofiarą?

Sprawiedliwość życiowa sprawdza ludzką uczciwość, a z nią człowieczeństwo, niezależnie od fałszywych wyobrażeń, jak powinna wyglądać i działać. I wystarczy pomyśleć, że jej nie ma, aby o sobie przypomniała.


Join the Discussion