7. Bilety do szczęścia

Bilety do szczęścia

Współczesny utwór dramatyczny, napisany w całości wierszem.

Przesłanie utworu:

Każdy człowiek ma swój „Bilet do Szczęścia” przez same narodziny, ale niestety nie każdy docenia swoją szansę. Wielu szuka szczęścia przez całe życie, nie umiejąc go dostrzec blisko siebie i w sobie. To rodzi rozmaite konflikty wewnętrzne, ale też partnerskie i społeczne. Dla wielu osób każdy problem urasta do rangi istnego „końca świata”, ponieważ nie dbają o szczęście innych, tylko własne. Z tego powodu stają się osamotnieni na własne życzenie, jakby nie chcieli się dzielić swoim szczęście, a jedynie nim szczycić i popisywać. Uświadamiają sobie, jak bardzo byli szczęśliwi, gdy zdarza się prawdziwa tragedia, a i to nie zawsze.

W tym utworzekoniec świata” zaczyna się znienacka, jak tego od zawsze spodziewali się ludzie.  Zastaje ich w biegu, wśród zwykłej krzątaniny i szarzyzny codzienności, jak też zagubienia i osamotnienia uczuciowego. Ten wewnętrzny i duchowy „koniec świata” doprowadza do globalnego wstrząsu i prawdziwych dramatów, aż do Sądu Ostatecznego. Dopiero wtedy dociera do bohaterów, że najważniejsza była i jest wzajemna miłość, oraz szacunek.

Już na początku Balet Motyli rozdaje symboliczne „Bilety do Szczęścia”, aby wciągnąć widownię w akcję i dać odczuć w namacalny sposób otrzymaną szansę, która na spektaklu przybiera materialną postać.

Gdy dochodzi do tragedii, słychać więc w oddali jakieś grzmoty, wstrząsy, zapada ciemność, ludzie krzyczą, cierpią, płaczą… Jednak nie jest jasne, co się naprawdę wydarzyło?

Scenariusze tych osobistych katastrof każdy przecież ma własne. Przychodzi Czas Sądu, czy też osądu własnych myśli i czynów jak zwykle za późno. Utwór wydaje się przez to płytki i patetyczny, bowiem takie właśnie życie prowadzą bohaterowie, którzy ostatecznie niszczą to, co mogłoby być piękne, gdyby kochali swoich bliskich. Głębię utworu zawdzięczamy postaciom aniołów, ratowników, a nawet służb mundurowych. Oni służą ludziom z przekonaniem i nawet wtedy, gdy nie muszą.

Akcja rozrywa się w starej i zaniedbanej dzielnicy jakiegoś miasta w Polsce.

Dozorczyni, która zaczyna pracę o świcie, jako pierwsza dostrzega jakieś zjawy. Wpada w lament, że nadejdzie koniec świata. Okazuje się, że to anioły: Miłość, Zwątpienie i Siła. Przybyły przed czasem i pozostaną z ludźmi do końca, starając się pozytywnie wpływać na sposób myślenia.